Święta to okres, kiedy Toruń nam pięknieje. Moim zdaniem najładniej wygląda on ciepłym latem, gdy mimo później pory ogródki są pełne turystów i nie tylko, na Szerokiej o 2:00 gwar jak w południe, a autobusem nocnym możemy wrócić sobie w koszulce polo, a także teraz - zimową porą. Toruń jak co roku oświetlony jest iluminacjami, które moim zdaniem są bardzo ładne. Na dobre wyszła miastu zamiana iluminacji choinkowej - teraz wygląda ona bardziej okazale i można powiedzieć...dostojniej. Również szeroka, i fragment Chełmińskiej świeci się od połowy Grudnia.
Jedyne czego nie rozumiem, to żłóbek przy Urzędzie Marszałkowskim... Moim zdaniem wystarczy ten na Nowym Rynku, który notabene jest niewątpliwą atrakcją tego zapomnianego przez wielu miejsca.
Prócz świąt oczywiście tematem głównym jest zima - tak zaskoczyła drogowców, chociaż bronią się mówiąc "nie tym razem" - i faktycznie, jest może ciut lepiej niż zeszłej zimy, jednak do ideału wciąż daleko...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz